Opinie uczestników wydarzeń Drakkar Way

Jechałem z synem trochę w ciemno, bardziej z myślą o wspólnym czasie niż o samym rowerze. Finalnie okazało się, że to był jeden z najlepszych weekendów, jakie razem spędziliśmy od kilku lat. Zero sztucznej atmosfery, dużo ruchu, świetna organizacja i bardzo normalni ludzie. Najbardziej zapamiętam moment, kiedy po całej trasie siedzieliśmy przy kolacji i młody powiedział, że chce wrócić na kolejną edycję.

Obawiałem się trochę, czy damy sobie radę kondycyjnie i czy taki wyjazd rzeczywiście będzie dobrze zorganizowany. Już po pierwszych godzinach było widać, że wszystko jest przemyślane – od komunikacji przed wyjazdem, przez tempo grupy, aż po atmosferę na miejscu. Fajne było też to, że nie trzeba było nikogo udawać ani rywalizować. Był czas na wysiłek, śmiech, rozmowy i po prostu bycie razem. Dla mnie to była dużo więcej niż zwykła wycieczka rowerowa.

Michał, uczestnik wyprawy ojciec-syn

Bałam się, że nie dam rady kondycyjnie i że wszyscy będą dużo bardziej doświadczeni. Okazało się, że grupa była bardzo różnorodna, tempo dobrze dopasowane, a organizatorzy naprawdę pilnowali, żeby nikt nie został z tyłu. Dla mnie ogromnym plusem było to, że przed wyjazdem dostałam checklistę, informacje jak przygotować rower i czego się spodziewać na trasie. Dzięki temu pierwszy wyjazd był dużo mniej stresujący.

 

– Karolina, początkująca uczestniczka wypraw rowerowych

Szukaliśmy czegoś innego niż kolejny weekend w mieście i przypadkiem trafiliśmy na Drakkar Way. Pojechaliśmy ekipą znajomych na weekendowy projekt outdoorowy i bardzo nas zaskoczyło, jak dobrze było to zorganizowane. Wszystko miało swój rytm – aktywność, czas na odpoczynek, integrację i normalną rozmowę. Nie było klimatu obozu przetrwania, bardziej dobrze zaplanowana przygoda z ludźmi.

– Bartek, wyjazd ze znajomymi

Szukaliśmy aktywnego wyjazdu rodzinnego w Bieszczadach i właśnie to znaleźliśmy. Świetne połączenie ruchu, natury i czasu offline. Dzieci były zachwycone trasami i wspólnymi aktywnościami, a my w końcu mogliśmy spędzić weekend inaczej niż przed ekranem. Duży plus za organizację i jasną komunikację przed wyjazdem.

Bardzo spodobało nam się też to, że wyjazd był dobrze przemyślany pod kątem rodzin z dziećmi. Nie było presji, pośpiechu ani sztucznej rywalizacji. Każdy miał przestrzeń, żeby przeżyć ten weekend po swojemu — jedni bardziej sportowo, inni bardziej rekreacyjnie. Po powrocie dzieci jeszcze przez kilka dni opowiadały o trasach, wspólnych ogniskach i ludziach poznanych podczas wyprawy. Dla nas to był jeden z tych wyjazdów, po których naprawdę czuć, że spędziło się razem wartościowy czas.

– Rodzina z Podkarpacia

Przewijanie do góry